Inne

List do Prezydenta

Warszawa. 14.11.2015

Szanowny Panie Prezydencie

Stowarzyszenie producentów
Polska Biomasa

Jako Zarząd Stowarzyszenia Producentów Polska Biomasa uprzejmie prosimy o spotkanie celem przekazania wielu naszych spostrzeżeń, doświadczeń oraz zdobytej przez ostatnie kilkanaście miesięcy wiedzy na temat biomasy i innych OZE na tle naszej energetyki. Nikt nie zaprzeczy – bardzo ważnej branży z punktu widzenia strategii Naszego Kraju, oraz planów co do jej przyszłości. Chodzi o to, że obecne rozwiązania systemowe oraz bieżąca sytuacja w naszej ocenie nie są dobre i nie służą interesowi gospodarczemu Polski, branży energetycznej, Polskim Przedsiębiorcom i kooperantom. Ogólnie rzecz ujmując energetyka w Naszym Kraju nie jest odpowiednio zorganizowana. Rozumiemy, że „Polska węglem stoi" i nic przeciw temu nie mamy a wręcz wpisujemy się jako producenci biomasy (OZE) w politykę wykorzystania do celów energetycznych Naszego, polskiego węgla. Nie rozumiemy natomiast sytuacji sprzyjającej importowi tych paliw. Sprowadzanie z zagranicy węgla oraz zwożenie biomasy, często nawet spoza Europy jest ewidentną patologia, która w oczach poprzedniej ekipy rządzącej była wolnym handlem. Nie rozumiemy przedkładania partykularnych interesów pewnych prominentnych grup nad krajowy interes społeczny. Czas najwyższy spojrzeć perspektywicznie na możliwości, realia i potencjał krajowy i poczynić przedsięwzięcia celem jego optymalnego wykorzystania ku ogólnokrajowemu dobru.
Liczymy na rzeczowy dialog z argumentami, z Naszym Nowym Prezydentem i Rządem. Liczymy na to, że będziemy mogli wykorzystać deklaracje jakie były głoszone przez Prawo i Sprawiedliwość podczas ostatnich kampanii wyborczych co do pracy ze społeczeństwem i polityki prowadzonej przy „otwartych gabinetach". Liczymy na wysłuchanie nas oraz deklarujemy chęć przekazania wszelkiej wiedzy praktycznej i teoretycznej ze swojej strony. Zależy nam bardzo na ustabilizowaniu sytuacji ponieważ jesteśmy patriotami i chcemy żyć w Polsce, prowadzić interesy w Naszym Kraju, zmierzać do stabilnego rozwoju gospodarczego dla dobra Polski i Polaków.
Chcemy także dawać godziwe zatrudnienie naszym pracownikom, za których czujemy się odpowiedzialni. Chcemy żeby nie myśleli o przesiedlaniu się całymi rodzinami, poza granicę Naszej Ojczyzny - przykro to stwierdzić ale w obecnej sytuacji jest to zadanie bardzo trudne do wykonania, jeśli nie niemożliwe.
Prosimy o kontakt, celem wyznaczenia terminu spotkania i pozostajemy do dyspozycji.

Z poważaniem
Za Zarząd Stowarzyszenia
Dariusz Zych

List do Prezesa Bando

Stowarzyszenie Producentów Polska Biomasa
Pan
Maciej Bando
Prezes
Urzędu Regulacji Energetyki

Szanowny Panie Prezesie,
Zwracamy się po raz kolejny z petycją do Pana Prezesa, jako instytucji mającej decydujące znaczenie dla przyszłości energetycznego wykorzystania biomasy w naszym kraju. Obecnie wprowadzana na raty ustawa o OZE sprawia wrażenie narzędzia do likwidacji tej dziedziny energetyki. Niezależnie od problemów, jakie ustawa o OZE wprowadziła w obszarach generacji wiatrowej czy fotowoltaiki, jest ona w szczególny sposób nieprzychylna, czy wręcz zabójcza dla rynku krajowych producentów i dostawców biomasy.
Współspalanie biomasy z węglem w energetyce zawodowej stało się zagadnieniem politycznie niechcianym i medialnie nagannym. Zostało ono praktycznie rozwiązane jednym skutecznym cięciem. Trudno oprzeć się refleksji, że przy okazji wylano „dziecko z kąpielą". Pozostawienie w systemie wsparcia zielonych certyfikatów tzw. „dedykowanych instalacji spalania wielopaliwowego" należy określić jako posunięcie bardziej polityczne, niż gospodarcze. Doświadczenia firm energetycznych pokazują, że obwarowania stworzone wokół definicji jednostki, potencjalnie niepewne zyski z tej działalności i związane z nią zagrożenia prawne i ekonomiczne,
w wielu przypadkach nie pozostawiają złudzeń co do decyzji o podjęciu tej działalności. Ryzyko rynkowe (nadpodaż świadectw pochodzenia) oraz regulacyjne (szereg niejasnych kryteriów kwalifikacji), spowodowały, że część tego typu instalacji nie zostanie w ogóle uruchomiona. Inne, wg deklaracji ich właścicieli, będą pracowały jedynie w szczytach obciążenia, a więc z bardzo ograniczoną liczbą godzin. W efekcie mamy do czynienia z ogromnym spadkiem popytu na krajową biomasę
i zapaścią cenową, będącą prostą konsekwencją wyprzedaży zapasów biomasy, która, w odróżnieniu od węgla, ma ograniczony termin przydatności do użytku.
Te okoliczności w istotny sposób przyczyniają się do dalszej deformacji i tak już znacznie wypaczonego krajowego rynku biomasy. Wielu członków naszego Stowarzyszenia funkcjonuje jedynie siłą rozpędu, nawet nie licząc na zwrot nakładów inwestycyjnych poniesionych np. na budowę instalacji do produkcji peletu. Na takim rynku dochodzi do wielu patologii, takich jak: „gubienie" podatku VAT, nieterminowość lub całkowity brak płatności za dostarczony towar przez kolejne ogniwa pośredników, czy dostarczanie produktu niepełnowartościowego lub niezgodnego ze specyfikacją zamówienia.
Uważamy, że w tej sytuacji jedynym sensownym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie obligatoryjnego systemu certyfikacji dostawców biomasy do jednostek wytwórczych. Zagrożenie utraty świadectwa certyfikacyjnego powodowałoby wykluczenie z listy potencjalnych dostawców biomasy. System ten skutecznie oczyściłby rynek z patologii i pozwolił normalnie funkcjonować uczciwym przedsiębiorcom. W ubiegłym roku prowadzone były z udziałem URE i producentów energii prace w celu wprowadzenia Krajowego Systemu Uwierzytelniania Biomasy (KSUB). Wiemy, że zostało wypracowanych kilka dobrych rozwiązań. Uważamy, że dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników rynku należy podjąć kontynuacje tych prac i doprowadzić do jak najszybszego wprowadzenia certyfikacji dostawców.
Prosimy zatem Pana Prezesa o wznowienie prac nad KSUB lub przyłączeniem się do naszej inicjatywy, którą w sytuacji braku możliwości reaktywacji KSUB, chcemy podjąć wraz
z przedstawicielami energetyki i firmą SGS w celu wypracowania standardu certyfikacji.

Z wyrazami szacunku

List do pana A. Piotrowskiego

Warszawa 02.02.2016

Projekt propozycji do rozpatrzenia podczas prac związanych z nowelizacją ustawy o OZE oraz pewne pomysły nowego spojrzenia na energetykę wypracowane w SPPB.

Horyzont długoterminowy: Biomasa jako jeden ze środków dekarbonizacji polskiej elektroenergetyki do 2030 r.
1. Obecny duży udział i dalszy systematyczny wzrost mocy zainstalowanej nieprzewidywalnych (niesterowalnych) źródeł odnawialnych (wiatr i PV) oraz „pierwszeństwo drogi" którym się cieszą, powoduje wypychanie bloków na węglu kamiennym (w pierwszej kolejności) i brunatnym
(w następnej kolejności) z pracy w systemie. Wymuszone prawnie pierwszeństwo odbioru energii
z wiatru wymusza częste wyłączanie i załączanie bloków węglowych, co bardzo obniża ich sprawność i degraduje urządzenia.
2. Bloki na węglu kamiennym i brunatnym są potrzebne aby w okresach mniejszej aktywności wiatru i słońca dostarczać moc, utrzymywać działanie systemu i nie dopuścić do blackout'u.
3. Efektem (1) i (2) jest:
3.1. Znaczny spadek produkcji energii i dostarczanej mocy na droższym węglu kamiennym, a w drugiej kolejności również na węglu brunatnym.
3.2. praktycznie brak możliwości uplasowania elektrowni jądrowej w polskim systemie, która powinna pracować w podstawie obciążenia i nie może być dowolnie włączana i wyłączna w zależności od chwilowej produkcji z wiatru i fotowoltaiki.
4. W efekcie wiele działań potencjalnie zmniejszających jednostkową emisyjność elektrowni węglowych (kamiennych i brunatnych – zarówno nowych jak i istniejących) będzie miało małe przełożenie na globalny efekt emisyjny, ze względu na reżim pracy, w jaki te elektrownie zostaną wepchnięte (krótkie okresy pracy , częste rozruchy, praca z mocą minimalną i w efekcie niską sprawnością oraz wyższą emisyjnością CO2).
5. Zgodnie z ustaleniami szczytu klimatycznego z 24 października 2014 r. (konkluzjami Rady Europejskiej) Polska zobowiązała się do ograniczenia emisji w energetyce o 43% do 2030 r. w porównaniu do 2005 r. Konieczność redukcji emisji o ok. 70 Mton oznacza, że trzeba będzie wyprodukować ok. 70 TWh energii elektrycznej w technologiach bezemisyjnych na ok. 170 TWh całkowitej produkcji. Oznacza to konieczność znaczącej dekarbonizacji sposobu produkcji energii elektrycznej, którą można osiągnąć poprzez jednoczesną realizację kilku elementów projektu:
5.1. Wzrost sprawności źródeł węglowych (modernizacja i zastępowanie starych jednostek nowymi o wysokiej sprawności). Tą drogą możliwa jest redukcja emisji CO2 maks. o ok. 15 Mton rocznie (przy założeniu, że 10 GW nowych i zmodernizowanych mocy o sprawności średnio o ¼ wyższej od starych będzie pracować średnio po 5500 godzin rocznie)
5.2. Budowę elektrowni jądrowej (3000 MW). Ogromny koszt budowy, mało realny termin oddania do użytku (2025), konieczność pracy w podstawie obciążenia (ok. 7000 godzin rocznie). Tą droga można maksymalnie obniżyć emisję o 20 Mton rocznie.
5.3. Zastąpienie węgla gazem (o emisyjności CO2 o połowę mniejszej). Jest to mało realne i wykonalne tylko w warunkach znacznej zmiany relacji cen obu paliw i uprawnień do emisji. Możliwa redukcja: maks. 15 Mton (5 GW, 6000 godzin rocznie; praca w podstawie).
5.4. Wzrost udziału energii z niesterowalnych OZE: 10 GW (obecnie zainstalowanych jest już 5 GW) w farmach wiatrowych obniży emisję o 20 Mton. Dalszy wzrost będzie ograniczony ze względu na bezpieczeństwo systemu.
6. Wszystkie te nowe źródła musiałyby pracować w podstawie obciążenia, co jest technicznie niemożliwe w świetle analiz PSE dotyczących wpływu farm wiatrowych na pracę systemu elektroenergetycznego oraz biorąc pod uwagę wymuszoną pracę elektrociepłowni w sezonie zimowym. Nakłady inwestycyjne na realizację powyższych przedsięwzięć byłyby ogromne i tylko częściowo zrekompensowane wsparciem z mechanizmów kompensacyjnych, których zasoby będą ograniczone. Z pewnością zrealizowanych zostanie jedynie część z powyższych propozycji.
7. Efektywnym i relatywnie tanim narzędziem dekarbonizacji w latach 2021-2030, przy zachowaniu bezpieczeństwa pracy systemu może być wykorzystanie biomasy w energetyce zawodowej w dużych, systemowych jednostkach wytwórczych przede wszystkim przerobionych na biomasę oraz przystosowanych do jej współspalania. Pozwoli to na dokończenie eksploatacji źródeł węglowych, które zostaną trwale odstawione po 2030 r. (czyli tych, które nie będą modernizowane). Ponadto, rozwój krajowego rynku biomasy będzie korzystnie oddziaływać na gospodarkę i generować miejsca pracy przy pozyskiwaniu, przetwórstwie i transporcie biomasy.
8. Ze względu na wyższy koszt paliwa w porównaniu do węgla, biomasa powinna korzystać
z odrębnego systemu wsparcia, jednak opartego na takich samych mechanizmach aukcyjnych
z kontraktami różnicowymi, jakie przewiduje ustawa o OZE. Kontrakty powinny być zawierane na 15 lat dla jednostek dedykowanych biomasie oraz na okres 5 lat dla jednostek współspalających.
9. Wykorzystanie biomasy przyniesie największy efekt w jednostkach opalanych biomasą o wysokiej sprawności. Przykładowo, Zielony Blok w Połańcu, należący obecnie do Engie Energia Polska S.A. ma sprawność netto średnioroczną 38%, tj. spala 9,5 GJ paliwa na produkcję 1 MWh(en. el.). Przy średniej rocznej produkcji w wysokości 1,4 mln MWh blok zużywa 1,3 mln ton paliwa. Emisja CO2 (umowna) i SO2 (rzeczywista) jest zerowa; a emisje NO2 i pyłu – bardzo niskie.
10. Przebudowa bloków na biomasę jest o ok. 50-70% tańsza niż budowa nowych jednostek biomasowych, wykorzystuje się większość istniejących urządzeń (turbiny, generatory, rurociągi parowe), a do jej sfinansowania można wykorzystać fundusze UE
11. Zróżnicowanie wsparcia dla OZE w zależności od pory dnia ( taryfowanie wsparcia ).
Patrząc na rozkład zapotrzebowania na energię elektryczną w poszczególnych godzinach doby jednoznacznie widać bardzo istotne zróżnicowanie. W zależności od pory roku i warunków lokalnych fluktuacje te wykazują pewne zmienności ale dla ukazania idei przyjmiemy pewne uproszczenie. Podczas godzin porannych zapotrzebowanie to wzrasta aby w ciągu doby osiągnąć dwa maksima – pierwsze, niższe około godziny 12 i potem wyższe ok godziny 16 następnie następuje umiarkowany spadek do godzin nocnych aby ok godziny 2:00 przyjąć wartość minimalną. Propozycja nasza polega na nałożeniu intensywności wsparcia dla OZE w zależności od zapotrzebowania na energię oraz zwiększenie ilości i zróżnicowania samych taryf. Rozwiązanie takie już na wstępie promować będzie źródła stabilne a te niestabilne zmobilizuje do znalezienia rozwiązań optymalizujących wytwarzanie energii takich jak wzmożenie produkcji w godzinach szczytów, zastosowanie technologii magazynowania energii i odsprzedaż jej w godzinach szczytów. Pozwoli to na zoptymalizowanie wsparcia w przestrzeni i czasie. Wspierając w ten sposób OZE ustabilizujemy nasz system elektroenergetyczny czego jak dotychczas nie zrobili nasi sąsiedzi. Wprowadzenie tego rozwiązania w kategorii energetyki obywatelskiej w połączeniu z modyfikacjami prawa energetycznego oraz zmiana innych zapisów ustawy o OZE rozwiąże większość jej problemów (w załączeniu system ISA )

12. Likwidacja nawisu zielonych certyfikatów jednym cięciem – wprowadzenie ograniczonej ważności certyfikatu, lub czasowe zwiększenie obowiązku.
Patrząc na obecną sytuacje na TGE i analizując wartość praw majątkowych ( zielonych certyfikatów ) przysługujących producentom zielonej energii za swoją produkcję jednoznacznie widzimy, że system ten dawno z jakimkolwiek wsparciem nie ma nic wspólnego. U graczy zmagazynowano prawa majątkowe równoważne produkcji ok 21 TWh zielonej energii. Co to tak naprawdę jest ? Jest to sporych rozmiarów kupa papieru, która mówi ile to wniesiono opłaty zastępczej zamiast umarzania zielonych certyfikatów. Jest to wirtualne coś co tak naprawdę nie posiada żadnej ekologicznej, zielonej wartości, jest to coś co jeszcze przez kilka lat może skutecznie uniemożliwiać właściwe działanie systemu wsparcia dla OZE. Jest to efekt manipulacji księgowych, ekonomistów oraz polityków podczas ostatnich kilku lat działania systemu wsparcia. Nikt nie będzie rozliczał naszego kraju z zawartości naszych szuflad a z prawdziwej produkcji zielonej energii. Czas najwyższy zrobić z tym porządek. Wprowadzając ograniczony okres ważności certyfikatu zamykamy temat nawisu i wreszcie możemy mieć właściwy i bieżący obraz produkcji z OZE. Rozwiązaniem nieco łagodniejszym ale znacznie kosztowniejszym dla systemu jest czasowe znaczne podniesienie obowiązku aby skonsumować zgromadzony nawis certyfikatów.

3. Pragmatyczne podejście do współspalania.
Jak już pisaliśmy w poprzednich listach kwestia współspalania nie jest tak oczywista i jednoznaczna jak pokazują to niektóre kręgi. Sądzę, że należałoby kwestię tą od początku przeanalizować bez zbędnego pośpiechu i presji.
Propozycja nasza zakłada wykorzystanie tej technologii w formie zmodyfikowanej i zbliżonej do DISW z Ustawy o OZE. Proponujemy otwarcie drogi do właściwej modernizacji tej technologii i potraktowanie jej jako ogniwa pośredniego ( 10 lat) w drodze do właściwego wykorzystania biomasy w lokalnych jednostkach kogeneracyjnych o średnich i małych mocach ( 5 – 30 MW ) . Nakłady inwestycyjne w energetyce na te rozwiązania pozwalają na możliwość ich amortyzacji w tym okresie. Rozwiązanie to pozwoli na elastyczne przejście do właściwego i zrównoważonego rynku biomasy lokalnej bez zbędnych ofiar. Okres przejściowy pozwoli na utrzymanie i funkcjonowanie dobrze rozwiniętej gałęzi produkcji paliw biomasowych stałych pochodzenia rolnego dla których to energetyka jest jedynym odbiorcom.
4. Wprowadzenie jednoznacznego i prostego uzupełnienia definicji biomasy rolnej i leśnej.
Zamieszczenie w ustawie o OZE tak restrykcyjnych zapisów dotyczących czystości biomasy spowodowało absurdalny efekt. Urząd Regulacji Energetyki interpretuje te zapisy jako konieczność sterylnych składów biomasy i tak biomasa rolna ze słomy z zawartością śladowych ilości biomasy leśnej eliminowana jest z systemu wsparcia i podobnie śladowa domieszka biomasy rolnej w biomasie leśnej powoduje jej wykluczenie z systemu wsparcia. Proponujemy uzupełnienie definicji biomasy o zapis dotyczący obu jej rodzajów i tak : biomasa rolna to ta w której zawartość pozostałości pochodzenia rolnego stanowią minimum 70 % reszta to inne rodzaje biomasy i biomasa leśna to ta, która w swoim składzie posiada minimum 70 % pozostałości pochodzenia leśnego, pozostała część to inne rodzaje biomasy. Wiąże się z tym bezpośrednio kolejny absurd dotykający URE. Wydawane koncesje na współspalanie biomasy musiały precyzyjnie definiować jej rodzaj i tak jednostka posiadająca koncesję na spalanie pelletu z łusko zbożowej nie mogła spalać pelletu ze słomy a ta posiadająca koncesję na spalanie pelletu ze słomy nie mogła spalać brykietu ze słomy. Tworzone wiec były dokumenty z odpowiednia nazwa pelletu dla poszczególnych jednostek co nie jest działaniem normalnym. Uważamy, że koncesja na spalanie biomasy winna zawierac jedynie zapis dotyczący rodzajów z podziałem na rolną i leśną. Dalsze uszczegóławianie tej kwestii rodzi jedynie patologie lub uniemożliwia zagospodarowanie istniejących zasobów.
5. Wprowadzenie systemu certyfikacji dostawców paliw biomasowych stałych.
Odpowiednie dopracowanie systemu certyfikacji producentów paliw biomasowych stałych dla energetyki oraz jego monitoring na stronach jednostki certyfikującej w sposób podobny jak dla biopaliw płynnych pozwoli na rozwiązanie bardzo wielu problemów z uwiarygodnianiem biomasy, jej dokumentacją i obróbka przez pracowników systemu wsparcia w URE. Wypracowywane właśnie rozwiązanie w Departamencie Energii Odnawialnej coraz bardziej komplikują sprawę a skutek jest taki, że do URE – Departament Systemów Wsparcia nie sposób się dodzwonić ani otrzymać jakiejkolwiek informacji gdyż niemal co kilka tygodni organizowane są z udziałem tychże pracowników kolejne prywatne i płatne szkolenia na temat dokumentowania biomasy – absurd. Tak to zagmatwano , że nawet te szkolenia nie zapewniają bezbłędnego przygotowania dokumentacji. Nasze rozwiązanie, nad którym właśnie pracujemy w sposób rewolucyjny uprości sprawę na wszystkich etapach. Dlaczego tak nam zależy na tym aby kwestia dokumentacji była jednoznaczna, prosta i oczywista – otóż całą odpowiedzialność za jakiekolwiek błędy w dokumentacji został poprzez zapisy w umowach na dostawy biomasy przerzucona na jej producentów. W obecnie proponowanych zapisach do umów są zawarte klauzule odpowiedzialności dostawcy podparte zabezpieczeniami finansowymi w formie „ dobrowolnych wpłat" sięgających wielu setek tysięcy złotych zwracanych kilka miesięcy po zakończeniu kontraktu.
6. Wprowadzenie do ustawy zaawansowanych technologicznie sposobów pozyskiwania energii z biomasy takich jak zgazowywanie, toryfikacja i produkcja paliw niskoemisyjnych ( mieszanek biomasy z innymi rodzajami paliw ).
Innowacyjne technologie nie znalazły się w kręgu zainteresowania ustawodawcy a toryfikat wręcz wg. opinii URE nie jest biomasą. Jest to absolutnie niezrozumiałe. Sądzę, że temat zgazowywania biomasy i/lub innych surowców ma ogromną przyszłość szczególnie w kontekście kogeneracji biomasowo- gazowej. Proces ten może stanowić dopełnienie sposobów wykorzystania biomasy obok biogazowni i jednostek spalających biomasę. Temat ten znajduje się obecnie na etapie dopracowywania rozwiązań pilotażowych. Kolejnym elementem jest propozycja odczarowania „ ekogroszku „. Jest to pojęcie prosto z bajki choć przyczyn takiego stanu rzeczy tez nie znamy. Jak można nazywać ekogroszkiem wyselekcjonowaną frakcje węgla. Czas już aby nazwa ta określała prawdziwy ekogroszek i może to być konglomerat jakiejś ilości węgla i biomasy – wtedy pojęcie to nie wprowadza w błąd. Takiego typu paliwo jesteśmy w stanie produkować po pewnych modyfikacjach naszych linii technologicznych nad czym właśnie pracujemy.
7. Stworzenie otoczenia prawnego do wykorzystania pełnych możliwości systemów akumulacji energii elektrycznej.
Zagadnienie to powstało w momencie opracowania projektu ISA którego ogólne założenia załączę w załączniku „ Prezentacja ISA" W punkcie tym idzie nam o to aby nasz pan Kowalski wyposażony w odpowiednie urządzenia mógł przyczyniać się w sposób pozytywny do stabilizacji systemu elektroenergetycznego kraju mogąc jednocześnie czerpać z tego korzyści. Projekt ten przewiduje również rozwiązania do tworzenia spółdzielni energetycznych opartych o naszych Kowalskich.
8. Podejście do OZE w sposób ekologiczny a nie jedynie ekonomiczny.
Rozpatrując założenia ustawy OZE oraz działania głównych graczy nie da się nie zauważyć, że podstawy dla których powołano do życia całe OZE gdzieś się zagubiły a na ich miejsce niepodzielnie zasiadła ekonomia. Można by mnożyć przykłady absurdalnych rozwiązań dających jakieś mikro oszczędności wytwórcom energii powodujące niewspółmiernie duże straty ekologiczne. Nasza biomasa tak czy inaczej wyemituje s powrotem zaabsorbowany CO2 a czy zrobi to przy wykorzystaniu energetycznym czy samoistnie i bezproduktywnie – powinniśmy zdecydować my, wybór chyba jest oczywisty.
9. Współpraca wszystkich zainteresowanych stron w ustalaniu optymalnych rozwiązań – ME, MR, MŚ, URE i organizacje branżowe.
Dotychczasową sytuację jaka miała miejsce w energetyce można by przyrównać do bezkrólewia. Brak było decyzji na poziomie ogólnym, brak było odpowiedzialności i kto był na górze decydowały jakieś niejasne względy. Dziwnym jest, że cała ta energetyka jeszcze jakoś się trzyma. Kolejne kilka lat w tym układzie doprowadziłoby nas wszystkich do niechybnej katastrofy. Olbrzymią nadzieje pokładamy w tym nowym resorcie i trzymamy mocno kciuki aby ktoś wreszcie tym wszystkim odpowiedzialnie zarządzał.

Przepraszam, za niefachowy język oraz proste i chłopskie myślenie ale brak wykształcenie energetycznego pozwala czasami na zrobienie czegoś co dla energetyków nie jest możliwe.

Z poważaniem
Stowarzyszenie Producentów Polska Biomasa.
Dariusz Zych

Chiny: 80% energii z OZE w 2050 roku

Chiny mogą do 2050 roku czerpać aż 84% energii ze źródeł odnawialnych, przez co znacznie zmniejszą udział paliw kopalnych i obniżą koszty związane z jej produkcją – informuje międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF, na której zlecenie powstał specjalny raport „China’s Future Generation”.

Czytaj więcej...

Powstanie film promujący OZE w Polsce

Łukasz Miłkowski, student ekoenergetyki UP w Poznaniu pasjonujący się fotowoltaiką, chce stworzyć film o odnawialnych źródłach energii w Polsce. Projekt zamieścił w portalu finansowania społecznościowego PolakPotrafi.pl.

Czytaj więcej...

Zamiast węgla spala pellet

Duński potentat energetyczny DONG przekształci miejską elektrociepłownię w mieście Aarhus, która do tej pory była zasilana węglem, a w której po modernizacji będzie spalany wyłącznie pellet.

Czytaj więcej...